Mandat w leasingu: kto płaci i jak się odwołać (2026)
Wezwanie z fotoradaru za auto w leasingu trafia najpierw do leasingodawcy, a opłata za wskazanie obciąża Ciebie. Wyjaśniamy łańcuch odpowiedzialności, koszty w 2026 i kiedy odwołanie ma realny sens.
Autor: Zespół Nomando
Zaktualizowano: 26 czerwca 2026
Od 29 stycznia 2026 roku kara za niewskazanie, kto prowadził samochód, w postępowaniu sądowym może sięgnąć 30 000 zł, czyli sześciokrotnie więcej niż wcześniej. Dla kierowców jeżdżących autami w leasingu to istotna zmiana, bo wezwanie z fotoradaru najpierw trafia do firmy leasingowej, a dopiero potem do Ciebie. W tym przewodniku tłumaczymy spokojnie, kto za co odpowiada, ile to realnie kosztuje i kiedy odwołanie od mandatu ma sens.
Najważniejsza rzecz na start: wezwanie do wskazania kierującego to jeszcze nie mandat. To pismo z żądaniem oświadczenia, kto prowadził pojazd w danym czasie. Mandat pojawia się dopiero później, a jego przyjęcie jest dobrowolne. Tę różnicę wykorzystuje się w całej dalszej procedurze.
Jak działa procedura przy aucie w leasingu
W leasingu właścicielem pojazdu pozostaje finansujący, czyli firma leasingowa, a Ty jesteś korzystającym. W dowodzie rejestracyjnym jako właściciel widnieje leasingodawca. To prosty fakt, który ustawia cały dalszy łańcuch odpowiedzialności.
Krok 1. Wezwanie do leasingodawcy. Materiał z fotoradaru, odcinkowego pomiaru prędkości lub przejazdu na czerwonym świetle trafia do CANARD, a wezwanie o wskazanie kierującego idzie najpierw do właściciela z dowodu, czyli do firmy leasingowej.
Krok 2. Wskazanie korzystającego. Firma leasingowa nie prowadziła auta, więc na podstawie umowy wskazuje organom, komu powierzyła pojazd, czyli Ciebie jako korzystającego. Za tę czynność zwykle nalicza opłatę za wskazanie.
Krok 3. Wezwanie do Ciebie. Po przekazaniu Twoich danych obowiązek wskazania, kto faktycznie prowadził pojazd, przechodzi na Ciebie. To Ty dostajesz kolejne pismo i to Ty decydujesz, co dalej: przyjąć mandat, wskazać inną osobę, która prowadziła auto, albo skorzystać z dostępnych przesłanek obrony.
Podstawą obowiązku wskazania jest art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym. Krąży przekonanie, że auto w leasingu jest praktycznie nie do namierzenia. To nieprawda. Firmy leasingowe ściśle współpracują z GITD oraz Inspekcją Transportu Drogowego i rutynowo przekazują dane korzystającego. Liczenie na to, że sprawa rozejdzie się sama, zwykle kończy się tylko stratą czasu i kolejnym pismem.
Co jest, a co nie jest w zakresie pisma wykroczeniowego
Do tej samej skrzynki trafiają dwa różne rodzaje spraw, które warto rozdzielić:
- Tryb wykroczeniowy (tu działa odwołanie): wezwania z fotoradaru, odcinkowego pomiaru prędkości oraz przejazdu na czerwonym świetle. To w tym trybie działa procedura wskazania kierującego i pismo odwoławcze.
- Kary administracyjne (poza zakresem pisma wykroczeniowego): opłaty parkingowe, należności e-TOLL oraz za przejazd autostradą. To inny tryb, w którym pismo z zakresu wykroczeń nie ma zastosowania.
Fleet managerowie zarządzający większą flotą powinni dodatkowo znać zasady kontroli drogowej firm transportowych, które opisaliśmy w tekście o kontroli ITD i karach dla kierowców zawodowych.
Skala zjawiska
System CANARD to obecnie około 481 fotoradarów, 87 odcinków pomiaru prędkości oraz 49 systemów rejestrujących przejazd na czerwonym świetle. Rozbudowa finansowana z Krajowego Planu Odbudowy dokłada 128 urządzeń, w tym 70 fotoradarów i 43 odcinki pomiaru, a etap ma zakończyć się 31 sierpnia 2026 roku. W 2025 roku urządzenia zarejestrowały ponad 1,3 mln wykroczeń. Im więcej kamer, tym więcej wezwań, także dla flot i aut w leasingu.
Ile to kosztuje w 2026 roku
Przy aucie w leasingu koszty układają się w kilku warstwach. Warto je rozdzielić, bo dotyczą różnych rzeczy.
Opłata za wskazanie. Firma leasingowa za przekazanie danych korzystającego pobiera opłatę zgodnie ze swoją tabelą opłat. W praktyce mieści się ona zwykle w przedziale od około 50 do 200 zł. To koszt samej obsługi pisma, niezależny od tego, czy sprawa skończy się mandatem.
Wątek podatkowy. W praktyce księgowej powszechnie przyjmuje się, że opłata za wskazanie kierowcy, podobnie jak sam mandat, nie stanowi kosztu uzyskania przychodu, bo wiąże się z naruszeniem przepisów. Traktuj to jako ostrożne stanowisko praktyki, a nie pewnik. W konkretnej sprawie warto potwierdzić to z własną księgowością.
Kara za samo wykroczenie. Jeśli przyjmiesz mandat za przekroczenie prędkości czy przejazd na czerwonym świetle, płacisz grzywnę według taryfikatora. To odrębna kwota od opłaty leasingowej.
Kara za niewskazanie. To osobna sprawa. Od 29 stycznia 2026 roku ustawa z 4 grudnia 2025 roku (Dz.U. 2025 poz. 1872) dopisała wykroczenie z art. 96 §3 Kodeksu wykroczeń do katalogu z art. 24 §1a tego kodeksu. Skutek jest konkretny: grzywna orzekana przez sąd za niewskazanie kierującego może sięgnąć 30 000 zł, podczas gdy wcześniej górną granicą było 5 000 zł. W trybie mandatowym kara za niewskazanie może wynieść do 8 000 zł.
| Pozycja | Kto ponosi | Orientacyjnie |
|---|---|---|
| Opłata za wskazanie | korzystający (Ty) | od ok. 50 do 200 zł |
| Mandat za wykroczenie | wskazany kierowca | według taryfikatora |
| Niewskazanie, tryb mandatowy | korzystający lub właściciel | do 8 000 zł |
| Niewskazanie, tryb sądowy | korzystający lub właściciel | do 30 000 zł |
Na odpowiedź na wezwanie masz zwykle 7 lub 14 dni od doręczenia. Termin jest wskazany w piśmie, więc pilnuj go, bo brak reakcji bywa traktowany jak niewskazanie kierującego.
Kiedy można się odwołać albo nie wskazywać
Zacznijmy od uczciwego postawienia sprawy. Jeśli to Ty prowadziłeś pojazd, jechałeś wyraźnie za szybko, zdjęcie jest czytelne, a dane się zgadzają, najrozsądniej zwykle jest wskazać siebie i sprawę zamknąć. Ani odmowa wskazania, ani odwołanie nie są strategią na każdą sytuację. Pismo ma realny sens dopiero wtedy, gdy w sprawie występuje konkretna przesłanka.
- Prawo do obrony. Trybunał Konstytucyjny w wyroku P 27/13 z 12 marca 2014 roku uznał obowiązek wskazania za zgodny z Konstytucją. Jednocześnie odpowiedzialność za niewskazanie jest wyłączona, gdy właściciel uchyla się od wskazania w ramach prawa do obrony, bo nikt nie ma obowiązku dostarczać dowodów przeciwko sobie (zasada nemo tenetur). Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek postuluje dopisanie do Kodeksu wykroczeń paragrafu wprost wyłączającego karę w razie samooskarżenia, ale na czerwiec 2026 roku postulat nie został uchwalony. To subtelne rozróżnienie: inaczej wygląda sytuacja, gdy pojazd prowadziła inna, znana osoba, a inaczej gdy prowadził go sam właściciel.
- To nie ten kierowca. Jeśli w danym czasie autem jeździł ktoś inny, na przykład współpracownik czy członek rodziny, wskazujesz tę osobę i obowiązek przechodzi na nią.
- Wady wezwania i procedury. Błędny numer rejestracyjny, niezgodność czasu lub miejsca, wątpliwości co do doręczenia albo dotrzymania terminów.
- Błędny pomiar. Wątpliwości co do oznakowania, ważnego świadectwa legalizacji urządzenia, czytelności zdjęcia lub jednoznacznego ustalenia pojazdu.
Pismo odwoławcze w sprawie wykroczenia drogowego opiera się na Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, a posiłkowo na Kodeksie postępowania karnego stosowanym przez art. 8 tego kodeksu. To nie jest sprawa z Kodeksu postępowania administracyjnego. Typowy wniosek to umorzenie postępowania na podstawie art. 5 §1 pkt 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. To różnica między emocjonalnym oświadczeniem, że się nie zgadzasz, a rzeczową argumentacją osadzoną we właściwych przepisach.
Cały proces i podstawy prawne dla wezwań od GITD zebraliśmy na stronie odwołanie od kary GITD, a ponieważ źródłem jest zwykle fotoradar, zajrzyj też do strony odwołanie od mandatu z fotoradaru.
Punkty karne a niewskazanie kierującego
Tu pojawia się częsta pomyłka. Niewskazanie, kto prowadził pojazd, to odrębne wykroczenie właściciela z art. 96 §3 Kodeksu wykroczeń, a nie wykroczenie drogowe kierowcy. Dlatego za samo niewskazanie nie przypisuje się punktów karnych.
Punkty karne wiążą się z konkretnym naruszeniem przepisów ruchu drogowego przypisanym kierującemu, na przykład z przekroczeniem prędkości. Decyzja o wskazaniu albo niewskazaniu wpływa więc na grzywnę, ale nie jest sposobem na uniknięcie punktów karnych, jeśli wykroczenie i tak zostanie przypisane konkretnemu kierowcy.
Kiedy warto przygotować pismo
Auto w leasingu nie zmienia jednej zasady: wezwanie nie jest wyrokiem, a każdą sprawę ocenia się indywidualnie. Jeśli widzisz w swojej sytuacji którąś z opisanych przesłanek, dobrze przygotowane pismo zmusza organ do realnego odniesienia się do Twoich argumentów i zwiększa szansę na umorzenie postępowania. Nie obiecujemy konkretnego wyniku, bo decyzja należy do organu lub sądu.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć kontekst, zajrzyj do tekstu o wezwaniu do wskazania kierującego pojazdem, o mandacie z fotoradaru krok po kroku oraz do danych o tym, ile naruszeń kończy się mandatem w systemie CANARD. Jeżeli auto jest formalnie służbowe, a nie w leasingu, sprawdź mandat za samochód służbowy.
W Nomando przygotowujemy pismo indywidualnie na podstawie zdjęcia wezwania lub mandatu, a gotowy dokument PDF do podpisania i wysłania otrzymujesz mailem do 2 godzin od potwierdzenia płatności.
Weryfikacja merytoryczna. Treść opracował zespół Nomando na podstawie obowiązujących przepisów i ich aktualnego brzmienia (stan prawny: czerwiec 2026 r.). Podstawy: art. 96 §3 i art. 24 §1a Kodeksu wykroczeń (zmiana ustawą z 4 grudnia 2025 r., Dz.U. 2025 poz. 1872, obowiązująca od 29 stycznia 2026 r.) oraz art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym. Źródła: Kodeks wykroczeń (ISAP); Prawo o ruchu drogowym (ISAP).
Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Nomando przygotowuje indywidualne pisma odwoławcze, nie jest kancelarią prawną i nie gwarantuje wyniku postępowania, który zależy od organu lub sądu rozpatrującego sprawę.
Najczęstsze pytania
- Kto płaci mandat za samochód w leasingu?
- Mandat płaci osoba, która faktycznie prowadziła pojazd, czyli zwykle korzystający z leasingu lub wskazany przez niego kierowca. Firma leasingowa jako właściciel jedynie przekazuje organom Twoje dane i pobiera za to opłatę za wskazanie. Sama nie płaci mandatu, bo nie prowadziła auta.
- Ile firma leasingowa pobiera za wskazanie kierowcy?
- Opłata wynika z tabeli opłat leasingodawcy i w praktyce mieści się zwykle w przedziale od około 50 do 200 zł. Jest naliczana za obsługę pisma, niezależnie od tego, czy sprawa zakończy się mandatem.
- Ile czasu na wskazanie kierującego mam przy aucie w leasingu?
- Termin jest wskazany w piśmie i wynosi zwykle 7 lub 14 dni od doręczenia. Warto go pilnować, bo brak reakcji bywa traktowany jak niewskazanie kierującego.
- Czy za auto w leasingu można nie wskazać kierowcy?
- Obowiązek wskazania wynika z art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, a za niewskazanie grozi grzywna z art. 96 §3 Kodeksu wykroczeń, od 2026 roku do 30 000 zł w trybie sądowym. Odmowa bywa uzasadniona prawem do obrony, gdy właściciel sam prowadził pojazd, ale to subtelne rozróżnienie zależne od konkretnej sprawy.
- Czy niewskazanie kierowcy oznacza punkty karne?
- Nie. Niewskazanie to odrębne wykroczenie właściciela, a nie naruszenie przepisów ruchu drogowego, więc nie wiąże się z punktami karnymi. Punkty karne dotyczą konkretnego wykroczenia przypisanego kierującemu.
- Czy opłata za wskazanie jest kosztem firmy?
- W praktyce księgowej powszechnie przyjmuje się, że opłata za wskazanie, podobnie jak mandat, nie stanowi kosztu uzyskania przychodu. To ostrożne stanowisko praktyki, które w konkretnej sprawie warto potwierdzić z własną księgowością.