Ile naruszeń kończy się mandatem? Dane CANARD 2025
W 2025 r. CANARD zarejestrował ponad 1,3 mln naruszeń, a mandatów wystawiono 685 tys. Dane GITD dla fotoradarów, OPP i RedLight — i co z nich wynika dla Ciebie po otrzymaniu wezwania.
Autor: Zespół Nomando
Zaktualizowano: 16 czerwca 2026
W 2025 roku urządzenia systemu CANARD — stacjonarne fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości (OPP) i systemy RedLight — zarejestrowały ponad 1,3 miliona naruszeń. Mandatów wystawiono 685 tysięcy. Innymi słowy: mniej więcej co drugie zarejestrowane naruszenie nie zakończyło się mandatem.
To nie jest „dziura w systemie, którą warto wykorzystać" ani zachęta do ignorowania korespondencji. To konsekwencja tego, że automatyczny nadzór nad ruchem to procedura — z formalnymi wymogami i terminami. A pismo, które dostajesz na początku, to jeszcze nie mandat. W tym artykule pokazujemy dokładne dane GITD, tłumaczymy, skąd bierze się ta różnica, i wyjaśniamy, co z niej wynika dla Ciebie, jeśli właśnie znalazłeś w skrzynce wezwanie.
Wezwanie z fotoradaru to jeszcze nie mandat
Najważniejsze rozróżnienie na start. Po zarejestrowaniu wykroczenia GITD nie nakłada od razu kary. Na adres właściciela pojazdu trafia pismo z formularzem do wypełnienia, w którym co do zasady masz do wyboru: przyznać się i przyjąć (albo odmówić przyjęcia) mandatu, wskazać osobę, która kierowała pojazdem, albo nie wskazać kierującego i odpowiedzieć za samo niewskazanie.
To oznacza, że pierwsza korespondencja z CANARD nie jest mandatem karnym — jest żądaniem ustalenia stanu faktycznego. Dopiero Twoja reakcja (lub jej brak) decyduje o tym, co stanie się dalej. Dlatego tak ważne jest, żeby tego pisma nie zignorować i nie potraktować go jak gotowej kary, którą trzeba „po prostu zapłacić".
Podstawa prawna
Procedurę mandatową reguluje Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (k.p.w.). Obowiązek wskazania, komu powierzono pojazd, wynika z art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, a odpowiedzialność za jego niedopełnienie — z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń.
Ile naruszeń, ile mandatów? Dane CANARD 2025
Poniżej zestawienie z podziałem na trzy typy urządzeń systemu CANARD. Kolumna „skuteczność" to udział mandatów w liczbie zarejestrowanych naruszeń.
| Kategoria | Naruszenia (2025) | Mandaty (2025) | Skuteczność |
|---|---|---|---|
| Fotoradary stacjonarne | 734 700 | 400 800 | ~55% |
| Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) | 470 400 | 227 600 | ~48% |
| RedLight (czerwone światło) | 98 300 | 53 100 | ~54% |
| Razem CANARD | 1 307 200 | 685 000 | ~52% |
Dla porównania rok wcześniej, w 2024 r., było to 1 169 500 naruszeń i 568 500 mandatów (skuteczność ~49%). Liczba naruszeń wzrosła o blisko 12%, a mandatów — o ponad 20%. System się więc zacieśnia, ale wciąż około połowa zarejestrowanych naruszeń nie przekłada się na mandat.
Warto też wiedzieć, że to ujęcie roczne, a nie współczynnik dla pojedynczej sprawy: naruszenie zarejestrowane w grudniu często kończy się mandatem dopiero w kolejnym roku. Liczby pokazują skalę zjawiska, nie „szansę" w konkretnej sprawie.
Dlaczego prawie połowa naruszeń nie kończy się mandatem
Powodów jest kilka i — wbrew obiegowej opinii — większość z nich nie polega na tym, że ludzie „wykręcają się" od kary.
Przedawnienie
To największa pojedyncza przyczyna. Karalność wykroczenia drogowego jest ograniczona w czasie. Postępowania bywają długie, a jeśli w ustawowym terminie nie uda się skutecznie ustalić i ukarać sprawcy, sprawa się przedawnia i mandat nie zostaje nałożony. W danych resortowych za jeden rok przedawnieniu uległo ponad 330 tys. spraw. Dokładne terminy i zasady opisujemy w artykule Przedawnienie wykroczenia drogowego.
Podstawa prawna
Zgodnie z art. 45 § 1 Kodeksu wykroczeń karalność wykroczenia ustaje co do zasady po roku od jego popełnienia; jeżeli w tym czasie wszczęto postępowanie, karalność ustaje z upływem 2 lat od zakończenia tego okresu.
Pojazdy zarejestrowane za granicą
Druga duża grupa to auta na zagranicznych tablicach, wobec których egzekwowanie kary jest znacznie trudniejsze — szczególnie poza Unią Europejską. W jednym roku z tego powodu bezskutecznie zakończyło się ponad 108 tys. spraw.
Sprawy w sądzie i kwestia niewskazania kierującego
Trzecia część to sprawy, które trafiają do sądu — najczęściej po tym, jak właściciel odmówił przyjęcia mandatu albo nie odpowiedział na wezwanie do wskazania kierującego pojazdem. Tu pojawia się ważny niuans, który często jest mylnie rozumiany.
Jeśli nie wskazujesz kierującego, możesz odpowiadać za samo niewskazanie. To odrębne wykroczenie, a nie „tańszy mandat za prędkość bez punktów". W postępowaniu mandatowym grzywna za niewskazanie może sięgnąć 8000 zł, a jeśli odmówisz jej przyjęcia i sprawa trafi do sądu — sąd może wymierzyć grzywnę nawet do 30 000 zł. Co istotne, gdy taki mandat zostanie przyjęty, liczy się on do statystyki mandatów — nie jest więc żadną „furtką poza systemem".
Podstawa prawna
Mandat za niewskazanie kierującego (art. 96 § 3 k.w.) odpowiada dwukrotności mandatu za dane wykroczenie i nie może być niższy niż 800 zł. Jeżeli właściciel odmówi przyjęcia grzywny, sprawa kierowana jest do sądu.
Co to oznacza dla Ciebie po otrzymaniu wezwania
Najważniejszy wniosek nie brzmi „da się uniknąć kary". Brzmi tak: automatyczny mandat to procedura, w której masz konkretne prawa i obowiązki — i konkretne terminy. Jak z nich skorzystasz, zależy od tego, jak zareagujesz. Całą procedurę po kolei opisujemy w artykule Mandat z fotoradaru — co robić krok po kroku.
Jak to zrobić
- Nie ignoruj pisma. Wezwanie to nie mandat, ale brak reakcji może prowadzić do skierowania sprawy do sądu i dodatkowych konsekwencji.
- Sprawdź, co dokładnie dostałeś. Inaczej wygląda wezwanie do wskazania kierującego, a inaczej propozycja przyjęcia mandatu.
- Zweryfikuj poprawność dokumentu i pomiaru. Termin, dane urządzenia, oznaczenie miejsca i czasu — formalne braki mają znaczenie.
- Oceń, czy są podstawy do odwołania. Nie każda sprawa się do tego nadaje — ale część tak.
- Reaguj w terminie i na piśmie. Rzeczowo, merytorycznie, z odwołaniem do przepisów.
Kiedy odwołanie ma sens — a kiedy nie
Bądźmy uczciwi: nie każde wezwanie da się skutecznie zakwestionować. Jeśli prowadziłeś pojazd, pomiar był prawidłowy, a dokumentacja w porządku — najrozsądniej jest sprawę zamknąć (zwłaszcza że szybkie przyjęcie mandatu bywa premiowane niższą kwotą).
Odwołanie czy zastrzeżenia mają natomiast realny sens m.in. wtedy, gdy: pojawiają się braki formalne w wezwaniu, są wątpliwości co do prawidłowości pomiaru lub legalizacji urządzenia, błędnie ustalono dane sprawcy, albo upłynęły terminy istotne dla sprawy. Kluczowe jest jedno: takie pismo trzeba przygotować precyzyjnie i merytorycznie, w oparciu o przepisy — a nie na zasadzie ogólnego „nie zgadzam się".
Podsumowanie
- W 2025 r. CANARD zarejestrował 1,3 mln naruszeń, a mandatów wystawiono 685 tys. — ok. połowa naruszeń nie kończy się mandatem.
- Pierwsze pismo z fotoradaru to wezwanie, nie mandat — masz w nim wybór i konkretne terminy.
- Luka między naruszeniami a mandatami to głównie przedawnienia i pojazdy zagraniczne, a nie „sprytne unikanie kary".
- Niewskazanie kierującego to osobne wykroczenie (do 8000 zł, w sądzie do 30 000 zł), a nie tańsza alternatywa.
- Odwołanie ma sens, gdy są realne podstawy — i gdy jest przygotowane rzetelnie.
Weryfikacja merytoryczna. Treść opracował zespół Nomando na podstawie obowiązujących przepisów i ich aktualnego brzmienia (stan prawny: czerwiec 2026 r.). Źródła: dane GITD/CANARD; Kodeks wykroczeń (ISAP); Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (ISAP).
Dostałeś wezwanie z fotoradaru, OPP lub RedLight i nie wiesz, czy są podstawy do odwołania? Prześlij nam dokumenty — przygotujemy profesjonalne pismo odwoławcze dopasowane do Twojej sprawy: rzeczowo, w oparciu o obowiązujące przepisy, z dostawą na e-mail w ciągu maks. 2 godzin, bez rejestracji.
Mandat? Nie tym razem.