Prześlij dokumenty do oceny →

Mapa zagrożeń, która zamieniła się w mapę kierowców. 4,7 mln zgłoszeń z dekady

W skrócie

Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa skończyła dziesięć lat. Przeanalizowaliśmy komplet 4 730 805 zgłoszeń: udział spraw drogowych wzrósł z 56 do 75 procent, a kategorie, dla których mapa powstawała, praktycznie zniknęły.

Mapa zagrożeń, która zamieniła się w mapę kierowców. 4,7 mln zgłoszeń z dekady

Autor: Bartosz Leworowski

Zaktualizowano: 02 września 2026

Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa skończyła dziesięć lat. Polacy złożyli na niej 4 730 805 zgłoszeń. Trzy czwarte dotyczy drogi. W 2025 roku kategorie „utonięcia", „dzikie kąpieliska" i „bezdomność" zebrały po zero zgłoszeń, a samo przekraczanie prędkości 285 393. Narzędzie, które miało pokazywać, gdzie ludzie boją się chodzić, pokazuje przede wszystkim, gdzie kierowcy przeszkadzają sobie nawzajem.

Analizujemy komplet danych z dekady, otrzymany od Policji w trybie dostępu do informacji publicznej. Pełny, uporządkowany zbiór udostępniamy do pobrania na końcu tekstu.

Czym miała być mapa

System ruszył 30 czerwca 2016 roku. Policja przedstawiała go jako kanał, w którym mieszkaniec anonimowo zaznacza miejsce, gdzie czuje się niebezpiecznie. Katalog liczy 28 kategorii i jest wyraźnie pomyślany wokół bezpieczeństwa osobistego oraz porządku publicznego: akty wandalizmu, spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych, żebractwo, grupowanie się małoletnich zagrożonych demoralizacją, osoba bezdomna wymagająca pomocy, znęcanie się nad zwierzętami, dzikie kąpieliska, utonięcia, niestrzeżone przejazdy kolejowe, kłusownictwo, wypalanie traw.

Tylko pięć z 28 kategorii dotyczy ruchu drogowego. Te pięć zebrało 3 281 546 zgłoszeń, czyli 69,4 procent wszystkich. W samym 2025 roku już 74,7 procent.

Jak liczyliśmy, czyli dlaczego nasze liczby różnią się od arkusza

To nie jest przypis dla pedantów, tylko warunek, żeby cokolwiek dalej miało sens.

Otrzymany plik ma jedenaście arkuszy rocznych i 5 115 811 wierszy. Rok 2019 jest w nim dwa razy. Arkusz opisany jako „DANE 2018" zawiera 775 659 wierszy, z czego 385 006 ma daty z roku 2019 i stanowi kopię arkusza „DANE 2019" co do wiersza. Sprawdziliśmy to porównaniem pełnych zbiorów, nie próbką.

Kto policzy wprost z arkuszy, ogłosi, że rok 2018 był rekordowy (775 tysięcy zgłoszeń), a w 2019 nastąpiło załamanie o połowę. Ani jedno, ani drugie nie miało miejsca. Po usunięciu duplikatu 2018 to 390 653 zgłoszenia, a 2019 to 385 006, czyli spadek o 1,4 procent.

Policja to potwierdziła. Zapytaliśmy o jakość udostępnionych danych, a w odpowiedzi z 31 sierpnia 2026 roku (L.dz. EP-6138/5820/5527/26) Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji napisało: „co do zasady przekazane pliki zawierały poprawne dane, niemniej jednak w zakładce Dane 2018, omyłkowo dodano część danych z roku 2019". Komenda przesłała też link do poprawionej wersji zbioru, ten jednak w dniu publikacji nie działał („To udostępnione łącze jest niedostępne"), o co wystąpiliśmy ponownie.

Druga rzecz: lata brzegowe są niepełne. Dane zaczynają się 30 czerwca 2016 i kończą 30 czerwca 2026. Porównywanie ich z pełnymi latami daje bzdury, dlatego zestawiamy je półrocze do półrocza: pierwsze sześć miesięcy 2026 to 319 889 zgłoszeń wobec 357 151 rok wcześniej, czyli spadek o 10,4 procent.

Wszystkie liczby w tym tekście pochodzą z wersji po deduplikacji.

Hipoteza, którą sprawdzamy

Zanim przejdziemy do liczb, warto postawić tezę w formie, którą dane mogą obalić.

Hipoteza: mapa nie wypełnia się tym, co najgroźniejsze, tylko tym, co da się zgłosić wielokrotnie. Kategoria opisująca zdarzenie jednorazowe będzie zanikać. Kategoria opisująca stan przypisany do miejsca, obok którego ktoś przechodzi codziennie, będzie rosnąć, niezależnie od tego, jak groźna jest w skali kraju.

Jeżeli hipoteza jest fałszywa, kategorie powinny rosnąć mniej więcej proporcjonalnie do skali realnego zagrożenia, a przynajmniej nie powinny się rozjeżdżać kilkunastokrotnie. Sprawdzamy to w rozdziałach o kategoriach, które umarły, i o tym, co rośnie najszybciej.

Skala: dwa tysiące zgłoszeń dziennie

Wykres

Zgłoszenia do KMZB rok po roku

Słupki wyszarzone to półrocza: 2016 od 30 czerwca, 2026 do 30 czerwca.

Dane w tabeli
RokZgłoszeniaZmiana
2016 (II półrocze)163 580
2017428 476
2018390 653−8,8%
2019385 006−1,4%
2020365 953−4,9%
2021389 104+6,3%
2022417 570+7,3%
2023500 226+19,8%
2024659 013+31,7%
2025711 335+7,9%
2026 (I półrocze)319 889−10,4% wobec I półrocza 2025

Historia mapy dzieli się na trzy fazy. Rozruch i szybkie wysycenie do 2017 roku. Potem pięć lat płaskiego plateau w okolicach 370 do 420 tysięcy rocznie. I od 2023 roku druga fala wzrostu, z rekordowym skokiem o niemal jedną trzecią w 2024.

W 2025 roku Polacy złożyli 711 tysięcy zgłoszeń, czyli 1 949 dziennie. Zgłoszenia dotarły z 3 409 gmin i ze wszystkich 380 powiatów. Mapa nie jest zjawiskiem wielkomiejskim.

Widać w niej także pandemię. W kwietniu 2020 roku liczba zgłoszeń spadła o 33 procent wobec kwietnia 2019, w marcu o 22 procent. Od czerwca różnica zanika. Kiedy ludzie przestali wychodzić z domu, przestali też zgłaszać, co samo w sobie mówi, że mapa mierzy obecność w przestrzeni publicznej, a nie stan zagrożenia.

Przejęcie: z 56 na 75 procent

Najważniejsza zmiana dekady nie polega na tym, że zgłoszeń przybyło. Polega na tym, że zmieniły treść.

Wykres

Mapa zagrożeń stała się mapą spraw drogowych

Udział w zgłoszeniach do KMZB. Lata 2016 i 2026 obejmują pół roku.

Dane w tabeli

Do kategorii drogowych zaliczamy przekraczanie prędkości, nieprawidłowe parkowanie, niewłaściwą infrastrukturę drogową, złą organizację ruchu i nielegalne rajdy samochodowe.

Wzrost jest jednostajny i trwa przez całą dekadę, niezależnie od zmiany rządu, nowego taryfikatora mandatów i pandemii. Pełna lista kategorii za 2025 rok wygląda tak:

KategoriaZgłoszeniaUdział
Przekraczanie dozwolonej prędkości285 39340,12%
Nieprawidłowe parkowanie162 53722,85%
Spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych66 8359,40%
Niewłaściwa infrastruktura drogowa36 7915,17%
Nielegalne rajdy samochodowe27 2613,83%
Zła organizacja ruchu drogowego19 4012,73%
Dzikie wysypiska śmieci18 8062,64%
Grupowanie się małoletnich zagrożonych demoralizacją17 0762,40%
Akty wandalizmu14 8532,09%
Używanie środków odurzających13 5291,90%
Pozostałe 18 kategorii48 8536,87%

Kategorie, które umarły

Osiemnaście kategorii z dwudziestu ośmiu mieści się razem w 6,87 procent. Niektóre przestały istnieć zupełnie. Oto ich stan w 2025 roku:

Wykres

Kategorie, które przestały istnieć

Liczba zgłoszeń w 2025 roku w kategoriach, dla których mapa powstawała.

Dane w tabeli

Trudno uznać, że w kraju o tysiącach jezior i kilkunastu tysiącach kilometrów linii kolejowych zagrożenia te zniknęły. Zniknęły z mapy, co jest czymś innym.

Część kategorii się zdublowała i rozmyła: w katalogu figurują osobno „miejsca niebezpieczne na wodach" i „miejsca niebezpieczne na terenach wodnych", osobno „bezdomność" i „osoba bezdomna wymagająca pomocy". W praktyce użytkownicy wybierają jedną i porzucają drugą.

Ważniejszy jest jednak mechanizm ogólny. Mapa działa jak każde narzędzie zgłoszeniowe: wypełnia się tym, co ludzie zgłaszają najczęściej, a nie tym, co jest najgroźniejsze. Utonięcie zdarza się raz i nie ma sensu zaznaczać go na mapie zagrożeń. Kierowca przekraczający prędkość pod czyimś oknem jedzie tamtędy codziennie przez dziesięć lat.

Prędkość: 1,6 miliona zgłoszeń i 911 tysięcy potwierdzeń

Przekraczanie dozwolonej prędkości to 1 627 615 zgłoszeń, czyli 34,4 procent wszystkiego, co kiedykolwiek trafiło na mapę. Żadna inna kategoria nie zbliża się do tego wyniku.

To także kategoria, w której obywatele mają najwięcej racji. 56 procent zgłoszeń o prędkości policja potwierdziła, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich 28 kategorii. Dla porównania: nielegalne rajdy 7,9 procent, znęcanie się nad zwierzętami 5,7 procent, używanie środków odurzających 11,7 procent.

Od 2016 roku policja potwierdziła 911 264 zgłoszenia o prędkości. W samym 2025 roku było ich 146 078, czyli 400 na dobę.

Ważne zastrzeżenie, bo łatwo tu o nadinterpretację: status „potwierdzone (wyeliminowane)" oznacza, że policja zweryfikowała zagrożenie i podjęła działanie. Nie oznacza mandatu. Zbiór nie zawiera żadnych informacji o mandatach i nie wolno tych dwóch rzeczy zrównywać. Potwierdzone zgłoszenie może skończyć się kontrolą prędkości, może ustawieniem znaku, a może jednorazowym patrolem.

Geografia: mapa mierzy zgłaszających, nie zagrożenie

Gdyby mapa opisywała natężenie problemu, największe wartości wypadałyby tam, gdzie jest najwięcej ruchu i najwięcej ludzi. Jest dokładnie odwrotnie.

Zgłoszenia o prędkości na tysiąc mieszkańców, lata 2024 do połowy 2026:

GminaNa 1000 mieszkańcówZgłoszeniaMieszkańcyPotwierdzone
Piwniczna-Zdrój (miasto)583,63 1065 32287%
Raków461,12 4035 21275%
Tomaszów Lubelski432,07 60217 59876%
Zblewo403,94 95512 26710%
Chmielnik (obszar wiejski)403,92 9407 27990%
Skulsk299,91 7015 67229%
Mściwojów261,71 0323 94381%
Czarny Bór255,21 2044 71798%
...
Wrocław8,75 862672 882
Kraków8,56 876809 168
Łódź6,44 122645 693
Warszawa4,99 1331 863 845

Część miejska gminy Piwniczna-Zdrój, licząca nieco ponad pięć tysięcy mieszkańców, zgłasza 119 razy intensywniej niż Warszawa. Uzdrowisko na trasie do granicy słowackiej wyprzedza stolicę o dwa rzędy wielkości.

Kolumna z potwierdzeniami pokazuje, że to nie są zjawiska jednorodne. W Czarnym Borze 98 procent zgłoszeń policja potwierdza, w Chmielniku 90, w Piwnicznej 87. To wyglądają na realne, uporczywe problemy z konkretnymi odcinkami dróg, o których mieszkańcy dobijają się latami. W Zblewie potwierdzonych jest 10 procent, w Skulsku 29, co wskazuje na coś zupełnie innego.

Zjawisko jest silnie skoncentrowane. Zgłoszenia o prędkości napłynęły w tym okresie z 3 076 gmin, ale:

Wykres

Połowa zgłoszeń pochodzi z 250 gmin

Skumulowany udział w krajowych zgłoszeniach o prędkości, 2024 - I poł. 2026.

Zgłoszenia napłynęły łącznie z 3 076 gmin.

Dane w tabeli

Połowa wszystkich zgłoszeń o prędkości w Polsce pochodzi z 250 gmin, czyli z jednej dwunastej samorządów w kraju.

Ten sam efekt widać na poziomie województw, choć słabiej. Świętokrzyskie ma 41,1 zgłoszenia na tysiąc mieszkańców, zachodniopomorskie 9,0, czyli różnica ponad czterokrotna między regionami o porównywalnej gęstości dróg.

Parkowanie: druga oś sporu

Nieprawidłowe parkowanie to druga co do wielkości kategoria mapy: 1 100 976 zgłoszeń, czyli 23,3 procent wszystkiego. W 2025 roku 162 537 zgłoszeń, o 76 procent więcej niż w 2019.

Tu geografia zachowuje się odwrotnie niż przy prędkości. Parkowanie to problem miejski i widać to od razu:

MiastoZgłoszenia na 1000 mieszkańców
Gliwice47,3
Zielona Góra33,3
Kraków26,3
Wrocław26,2
Lublin17,5
Katowice17,2
Rzeszów15,0

Kategoria ta ma też najszybciej pogarszającą się skuteczność ze wszystkich dużych kategorii: odsetek potwierdzeń spadł z 59,9 procent w 2018 roku do 37,5 procent w pierwszym półroczu 2026. Warto pamiętać, że parkowaniem w miastach zajmuje się przede wszystkim straż miejska, a mapa jest narzędziem policyjnym. Zgłoszenie trafia więc często do służby, która nie jest właściwa do interwencji.

Co rośnie najszybciej

Zestawienie zmian między 2019 a 2025 rokiem, dla kategorii mających w 2019 roku co najmniej tysiąc zgłoszeń:

Kategoria20192025Zmiana
Poruszanie się po terenach leśnych quadami1 8236 586+261%
Nielegalne rajdy samochodowe7 94227 261+243%
Znęcanie się nad zwierzętami2 0115 223+160%
Przekraczanie dozwolonej prędkości119 629285 393+139%
Nieprawidłowe parkowanie92 325162 537+76%
Wałęsające się bezpańskie psy7 23012 108+67%
Spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych56 30366 835+19%
Kłusownictwo1 4701 537+5%

Kontrast jest wymowny. Kategorie porządkowe, dla których mapa powstawała, praktycznie stoją w miejscu: alkohol w miejscach niedozwolonych plus 19 procent przez sześć lat, kłusownictwo plus 5 procent. Kategorie związane z pojazdami rosną w tempie trzycyfrowym.

Trzy najszybciej rosnące kategorie łączy jeszcze jedno: bardzo niska skuteczność. Nielegalne rajdy potwierdzane są w 7,9 procent przypadków, quady w niespełna 22 procentach, znęcanie się nad zwierzętami w 5,7. Zgłaszalność rośnie tam szybciej niż zdolność reakcji.

Werdykt dla hipotezy: potwierdzona. Podział przebiega dokładnie wzdłuż linii „jednorazowe kontra powtarzalne", a nie wzdłuż linii „groźne kontra błahe". Utonięcie jest zdarzeniem najcięższym z możliwych i ma zero zgłoszeń, bo nie ma sensu zaznaczać go na mapie zagrożeń. Samochód przekraczający prędkość pod czyimś oknem jedzie tamtędy codziennie przez dziesięć lat i można go zgłaszać w nieskończoność. Kłusownictwo, zjawisko realne i trwałe, ale zachodzące poza zasięgiem wzroku przeciętnego obywatela, urosło przez sześć lat o 5 procent.

Mapa mierzy więc nie zagrożenie, tylko częstotliwość kontaktu obywatela ze zjawiskiem pomnożoną przez łatwość jego zgłoszenia. To nie jest zarzut wobec narzędzia, tylko opis tego, czym ono jest. Problem zaczyna się wtedy, gdy wyniki takiego narzędzia traktuje się jako obraz zagrożeń.

Im więcej zgłoszeń, tym mniej trafień

Równolegle ze wzrostem wolumenu dzieje się coś, co powinno zapalić lampkę.

Wykres

Zgłoszeń przybywa, potwierdzeń ubywa

Odsetek zgłoszeń potwierdzonych przez policję, cztery największe kategorie.

Dane w tabeli

Spadek jest równoległy we wszystkich kategoriach, co sugeruje przyczynę systemową, a nie zmianę zachowania obywateli w jednym obszarze. W tym samym czasie rośnie odsetek zgłoszeń zamykanych jako „żart lub pomyłka": z 0,22 procent w 2016 roku do około 11 procent w latach 2024 do 2026.

Rozkład wszystkich statusów w całej dekadzie:

StatusLiczbaUdział
Niepotwierdzone2 228 28947,10%
Potwierdzone (wyeliminowane)2 069 40643,74%
Żart lub pomyłka395 3968,36%
Potwierdzone27 9940,59%
Potwierdzone (przekazane poza Policję)8 4200,18%
Weryfikacja, Nowe1 3000,03%

Łącznie potwierdzono 44,5 procent zgłoszeń. Innymi słowy: niemal co drugie zgłoszenie obywatela kończy się ustaleniem, że zagrożenia nie było.

Czy to znaczy, że Polacy zgłaszają na wyrost? Niekoniecznie, i to jest ważne ograniczenie całego systemu. Zgłoszenie o prędkości dotyczy zjawiska nieciągłego. Kierowcy przekraczają prędkość w danym miejscu przez większość doby, ale patrol pojawia się tam na kilkanaście minut. „Niepotwierdzone" znaczy najczęściej „nie zastaliśmy", a nie „nie ma problemu". Tej różnicy w danych nie widać i nikt jej nie mierzy.

Kiedy Polacy zgłaszają

Rozkład w czasie mówi o zgłaszających więcej niż deklaracje.

Dzień tygodnia (wszystkie kategorie, lata 2021 do 2025, odchylenie od średniej):

ponwtśrczwptsobndz
+4,8%+8,1%+8,8%+6,4%+4,5%−18,6%−13,9%

Miesiąc (zgłoszenia o prędkości, lata 2021 do 2025):

Wykres

Zgłoszenia o prędkości to sezon wakacyjny

Odchylenie od średniej miesięcznej, lata 2021-2025.

Dane w tabeli

Zgłoszenie o pirata drogowego nie powstaje w weekend, kiedy młodzi ludzie ścigają się po mieście. Powstaje we wtorek i w środę, w drodze do pracy i do szkoły, oraz w wakacje, kiedy ruch przenosi się na trasy turystyczne. Autorem typowego zgłoszenia nie jest obserwator nocnych wyścigów, tylko codzienny uczestnik ruchu, bardzo często sam kierowca.

To spójne z geografią z punktu piątego. Piwniczna-Zdrój, Raków czy Chmielnik to nie są miejsca, w których dochodzi do spektakularnych zdarzeń drogowych. To miejscowości przy drogach tranzytowych, gdzie mieszkańcy od lat próbują wymusić spowolnienie ruchu i mapa jest jednym z niewielu dostępnych im narzędzi.

Prognoza: 2026 będzie pierwszym rokiem spadku od sześciu lat

Prognozy z tego zbioru da się robić w sposób sprawdzalny, bo dane mają wyraźny rytm półroczny. W latach 2017-2025 stosunek drugiego półrocza do pierwszego wynosił od 0,84 do 1,10, przy medianie 1,05.

Pierwsze półrocze 2026 zamknęło się liczbą 319 889 zgłoszeń. Podstawiając medianę z dziewięciu lat, otrzymujemy:

WariantPrognoza 2026Zmiana wobec 2025
mediana z lat 2017-2025 (1,052)656 000−7,8%
średnia z ostatnich trzech lat (1,057)658 000−7,5%
gdyby II półrocze było równe I (1,00)640 000−10,0%

Wszystkie warianty dają spadek. Rok 2026 będzie pierwszym od 2020 z niższą liczbą zgłoszeń niż rok poprzedni i przerwie serię trzech lat wzrostu, w tym rekordowego 2024 z wynikiem plus 31,7 procent.

Dwie rzeczy, które ta prognoza zakłada i które mogą ją obalić. Po pierwsze, że drugie półrocze zachowa typową sezonowość, a lipiec i sierpień pozostaną najmocniejszymi miesiącami roku. Po drugie, że w żadnej gminie nie pojawi się nowa akcja masowego zgłaszania w skali Chorzowa, bo taka jedna gmina potrafi dołożyć kilkanaście tysięcy zgłoszeń w rok.

Czego natomiast prognoza nie zapowiada, to odwrócenia trendu strukturalnego. Udział spraw drogowych w pierwszym półroczu 2026 wyniósł 72,9 procent, a prędkości 36,8 procent, czyli blisko rekordów. Zgłoszeń będzie mniej, ale będą jeszcze bardziej drogowe.

Co z tego wynika dla kierowcy

Po pierwsze, mapa jest realnym narzędziem planowania. Policja deklaruje, że wykorzystuje zgłoszenia z KMZB przy planowaniu służby. Czterysta potwierdzonych zgłoszeń o prędkości dziennie to skala, która przekłada się na obecność patroli w konkretnych miejscach. Odcinek, który mieszkańcy zgłaszają od miesięcy, prędzej czy później doczeka się kontroli, a mapa jest jawna, więc każdy może sprawdzić, które miejsca w jego okolicy są zgłaszane.

Po drugie, kierunek zmian jest jednoznaczny. Zgłoszeń o prędkości przybyło o 139 procent w sześć lat, a ich udział w mapie rośnie nieprzerwanie od dekady. Równolegle państwo sięga po coraz ostrzejsze narzędzia: 30 marca 2026 roku weszły w życie przepisy wprowadzające zakaz driftu, obowiązek zgłaszania zlotów samochodowych i karalność udziału w nielegalnym wyścigu, również dla widza.

Po trzecie, i to jest najważniejsze, zgłoszenie z mapy nie jest dowodem w sprawie. Jeżeli dostaliśmy wezwanie albo mandat, fakt, że dane miejsce figuruje na mapie, nie przesądza o niczym w naszej sprawie. Liczy się prawidłowość konkretnego pomiaru, prawidłowość doręczenia i zachowanie terminów. Zgłoszenia z KMZB nie są materiałem dowodowym wykroczenia i nie mogą być tak traktowane.

Cytuj jako
Źródło: analiza Nomando.pl na podstawie danych Policji z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa (2016 do I połowy 2026), wrzesień 2026.

Możesz wykorzystać te ustalenia w swojej publikacji. Prosimy o podanie źródła i, jeśli to możliwe, o link do strony zbioru danych. Kontakt dla redakcji: nomando.pl/dla-mediow.

Metodologia i dane do pobrania

Źródło: Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, dane Policji udostępnione w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Plik obejmuje okres od 30 czerwca 2016 do 30 czerwca 2026 i zawiera dla każdego zgłoszenia kod TERYT gminy, powiatu i województwa, kategorię, status oraz datę.

Obróbka: usunięto duplikat roku 2019 (arkusz „DANE 2018" zawierał pełną kopię roku 2019; Policja potwierdziła ten błąd w piśmie z 31 sierpnia 2026 r., L.dz. EP-6138/5820/5527/26). Rekordy przypisano do lat na podstawie kolumny z datą, nie nazwy arkusza. Nazwy jednostek administracyjnych i dane o ludności pochodzą z Banku Danych Lokalnych GUS, ludność według stanu na 2024 rok. Wskaźniki na tysiąc mieszkańców dla gmin liczone w oknie od 2024 do połowy 2026.

Zbiór do pobrania: pełny, uporządkowany zestaw 4 730 805 zgłoszeń wraz z nazwami gmin, powiatów i województw w formacie CSV, oraz cztery gotowe tabele zbiorcze, są dostępne na stronie nomando.pl/dane/kmzb na licencji CC BY 4.0.

Ten tekst jest pierwszym z serii. W kolejnych sprawdzamy, dlaczego to samo zgłoszenie ma dwa razy mniejsze szanse na potwierdzenie w jednym województwie niż w drugim, co się wydarzyło w Chorzowie jesienią 2020 roku i dlaczego jedna kategoria na mapie praktycznie przestała być potwierdzana.

Najczęstsze pytania

Czym jest Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa?
To uruchomiony 30 czerwca 2016 roku serwis Policji, w którym każdy może anonimowo zaznaczyć na mapie miejsce, gdzie czuje się niebezpiecznie. Katalog liczy 28 kategorii, od aktów wandalizmu po przekraczanie prędkości.
Ile zgłoszeń trafiło do KMZB?
Od 30 czerwca 2016 do 30 czerwca 2026 roku wpłynęło 4 730 805 zgłoszeń. W samym 2025 roku było ich 711 335, czyli około 1 949 dziennie.
Jaka kategoria zgłoszeń jest najczęstsza?
Przekraczanie dozwolonej prędkości: 1 627 615 zgłoszeń, czyli 34,4 procent wszystkich. W 2025 roku ta jedna kategoria odpowiadała za 40,1 procent zgłoszeń.
Czy zgłoszenie do KMZB kończy się mandatem?
Nie. Status „potwierdzone (wyeliminowane)" oznacza, że Policja zweryfikowała zagrożenie i podjęła działanie, na przykład kontrolę prędkości albo ustawienie znaku. Zbiór nie zawiera żadnych informacji o mandatach.
Ile zgłoszeń Policja potwierdza?
W całej dekadzie 44,5 procent. Wskaźnik spada: w kategorii prędkości z 66,6 procent w 2018 roku do 48,3 procent w pierwszym półroczu 2026.

Powiązane artykuły

Miasto, w którym policja uznała 31 tysięcy zgłoszeń za żart

Czytaj dalej →

Loteria kodu pocztowego. Zgłoszenie na policyjnej mapie ma dwa razy większe szanse w lubelskiem

Czytaj dalej →

W 2021 policja potwierdziła 2435 zgłoszeń o nielegalnych wyścigach. W 2023 pięć

Czytaj dalej →